Po co przedsiębiorcy zapisują się do klubów
Większość właścicieli firm nie szuka w klubie towarzystwa, tylko kontaktów, z których kiedyś wyjdzie zlecenie, dostawa albo wspólny projekt. Klub ma skrócić drogę do osoby, która podejmuje decyzję w innej firmie. Spotkanie przy stole robi to w prosty sposób: siedzisz obok kogoś, przedstawiasz się w minutę i wymieniacie się numerami.
Problem pojawia się po kilku miesiącach. Przy stole siedzą wciąż te same osoby, część z branż, które w ogóle Cię nie dotyczą, a cotygodniowe śniadanie o siódmej rano zjada pół dnia pracy. Kontakty, które naprawdę dałyby zlecenie, często są w innym mieście albo w klubie, do którego nie należysz.
Czym różni się klub tradycyjny od klubu online
Tradycyjny klub biznesowy opiera się na regularnych spotkaniach, składce członkowskiej i zasadzie, że w danej grupie jest zwykle jedna firma z branży. Członkowie przekazują sobie polecenia, a obecność jest pilnowana, bo bez niej grupa traci sens. To model, który działa dla osób lubiących stały rytm i bliskie relacje z kilkunastoma ludźmi.
Klub online odwraca kolejność. Nie zaczynasz od grupy, do której trafiasz, tylko od firmy, której szukasz. Wybierasz branżę, miasto albo województwo i cel współpracy, a lista pokazuje przedsiębiorców z rejestru. Na górze stoją ci, którzy po przejęciu profilu sami zadeklarowali, że szukają partnera, dostawcy, klientów albo inwestora. Nikt nie przydziela Ci miejsca przy stole i nikt nie liczy Twoich nieobecności.
| Cecha | Klub ze spotkaniami | Grupa w komunikatorze | Nasz katalog |
|---|---|---|---|
| Koszt wejścia | składka członkowska i opłaty za spotkania | zwykle brak | profil widoczny bez opłat, przejęcie i zapytania w planie Pro |
| Obecność | obowiązkowa, liczona | dobrowolna | brak obowiązku, piszesz, gdy masz sprawę |
| Zasięg | kilkanaście lub kilkadziesiąt osób z jednego miasta | członkowie jednej grupy | przedsiębiorcy z rejestrów z całej Polski |
| Sprawdzenie firmy | na podstawie rozmowy | brak, często nie wiesz, kto pisze | dane z KRS, CEIDG i białej listy VAT na każdym profilu |
| Cel kontaktu | ustalany w rozmowie | niejasny, dużo ogłoszeń | zadeklarowany na profilu, do 3 celów naraz |
| Porządek w wiadomościach | wizytówki papierowe i notatki | wątek miesza się z innymi | zapytania w panelu, odpowiedź i blokada nadawcy |
Grupy w komunikatorach są wygodne, ale trudno w nich ocenić, kto stoi po drugiej stronie, a ważna wiadomość ginie pod kolejnymi ogłoszeniami. W katalogu każda wizytówka ma pod spodem dane rejestrowe, więc przed odpowiedzią widzisz, czy firma istnieje, jaką ma formę prawną i jaki status VAT.
Wizytówka zamiast minuty przy stole
Na spotkaniu klubowym masz kilkadziesiąt sekund na przedstawienie firmy. Wizytówka w katalogu pracuje dłużej i przy każdym wyszukaniu. Po przejęciu profilu dopisujesz zdjęcie, opis, ofertę do dziesięciu pozycji i cel współpracy. Dane z rejestru, czyli firmy, w których pełnisz funkcje, status VAT i przychód z ostatniego sprawozdania, uzupełniają się same.
Dobrze napisana wizytówka odpowiada na pytania, które ktoś zadałby Ci przy kawie: czym się zajmujesz, dla kogo pracujesz, czego szukasz i na jakich warunkach chcesz współpracować. Jeśli szukasz kogoś do wspólnego projektu, warto przeczytać, jak opisać partnera biznesowego, którego potrzebujesz, zanim zaznaczysz cel.
Kto do kogo pisze
W klubie tradycyjnym polecenie przechodzi przez kilka osób. Tutaj kontakt jest bezpośredni. Firma, która szuka podwykonawcy, filtruje listę i wysyła zapytanie do wybranych profili. Przedsiębiorca, który zadeklarował cel „szukam klientów”, dostaje je w panelu i mailem. Zapytanie zawsze ma nadawcę z konta, więc wiesz, kto pisze i w jakiej sprawie.
Działa to w obie strony. Ty też możesz szukać, na przykład firmy transportowej z Wielkopolski, która zadeklarowała cel „szukam partnera”, i napisać do niej pierwszy. Plan Pro daje dziesięć własnych zapytań w miesiącu, a działy sprzedaży i zakupów, które piszą więcej, korzystają z planów dla firm z pełnymi listami i alertami.
Cel współpracy zamiast ogólnego przedstawienia
Przy klubowym stole często pada zdanie „szukam ciekawych kontaktów”. W katalogu taki opis niewiele daje, dlatego cel wybierasz z czterech jasnych możliwości: partner, inwestor, dostawca albo klienci. Możesz zaznaczyć najwyżej trzy naraz i zmienić je w każdej chwili. Profil z samego rejestru celu nie ma, bo deklaruje go wyłącznie przedsiębiorca po przejęciu.
Dzięki temu osoba po drugiej stronie wie, z czym może przyjść. Hurtownia szukająca odbiorców napisze do firm, które zaznaczyły cel „szukam dostawcy”, a nie do wszystkich z branży. Mniej przypadkowych wiadomości oznacza więcej czasu na te, które mają sens.
Jak zacząć bez składki wpisowej
- Znajdź swój profil. Wpisz nazwisko albo nazwę firmy w wyszukiwarce. Profil najpewniej już jest, bo powstał z danych rejestrowych.
- Przejmij go. Weryfikacja idzie kodem wysłanym na adres e-mail w domenie firmy. Gdy takiego adresu nie ma, sprawa trafia do ręcznego przeglądu.
- Uzupełnij wizytówkę. Dodaj zdjęcie, kilka zdań opisu i najważniejsze pozycje oferty.
- Zaznacz cel. Wybierz do trzech celów, na przykład partnera i dostawcę. Profil stanie wyżej na listach osób, które filtrują po tym celu.
- Odpowiadaj na zapytania. Wiadomości czekają w panelu. Na ciekawe odpowiadasz, nadawców spoza tematu blokujesz.
Czego tu nie znajdziesz
Mówimy to wprost: nie organizujemy spotkań, nie prowadzimy grup branżowych i nie wyznaczamy nikomu dyżurów. Nie mamy też zasady jednej firmy z branży, więc obok Ciebie mogą stać konkurenci. To świadomy wybór, bo kontrahent chce zobaczyć kilka firm i wybrać sam. Jeśli zależy Ci na stałych spotkaniach z tymi samymi ludźmi, tradycyjny klub może pasować lepiej i oba sposoby da się łączyć.
Jeśli natomiast chcesz poznawać firmy wtedy, gdy masz konkretną potrzebę, zacznij od wyszukania swojego profilu w katalogu firm. Po przejęciu sprawdzisz, czy ktoś już na Ciebie czeka, i ustawisz cel. Więcej o tym, jak wygląda sama wizytówka, przeczytasz na stronie o wizytówce przedsiębiorcy.